Marta & Jędrzej

Kaszubskie wspomnienie

Ślub w czasach pandemii? Ach, kiepskie czasy nastały dla par młodych. Odwoływać, czy nie? Takiego problemu nie mieli Marta i Jędrzej, dla których uczucie i przyjęcie sakramentu było nadrzędne ponad inne materialne problemy. I mimo, że trafili na sam począteczek „odmrażania”, to ten dzień, zapisał się w moim ślubnym dorobku w absolutnie specjalny sposób. Ach, co to był za ślub! Chciałoby się powiedzieć. Ja mogę tylko uronić łzę wzruszenia, bowiem śmiałam się i płakałam wraz z nimi.
Czapki z głów za to, jak pięknie wszystko zorganizowali, choć nie mogli skorzystać z wymarzonej sali weselnej, a całą imprezę przenieśli do namiotu pod domem. Zatem cóż, zapraszam Was do Bytowa, na piękne Kaszuby. Jest piękne słońce, koniec maja. Wiosna w pełni…